Dziś późnym popołudniem wybrałam się po ziemniaki co by zrobić Dziewczynkom placki ziemniaczane.
Na ‚warzywniaku’ wywołałam niemałe zamieszanie, gdy zaczęłam pakować już wcześniej poważone małe paczuszki
z ziemniakami. Tutaj nikt ich nie kupuje w takiej ilości, a i cenowo trochę się różnią ;).
Fajnie było móc je znowu obierać i zrobić ziemniaczane przyjęcie;). Kto by pomyślał, że zwykła kuchenna czynność może dać tyle radości.
Warto było je przygotować ze względu na Dziewczynki, które zawsze cieszą się, że mogą spróbować czegoś nowego.
Panie najbardziej się śmiały jak opowiadałam, że jemy zupę pomidorową z ryżem ;) muszę koniecznie kiedyś przyrządzić :).

A za oknem wreszcie przestało padać…U nas pora deszczowa, choć nadal chodzimy w krótkich rękawkach, ale przynajmniej nie ma upałów;).

Spokojny sobotni wieczór dobiega końca…jednak dzień zaczął się dość ekscytująco od meczu Księża – Muzułmanie, poprzez ziemniaczane zakupy, a skończywszy na ożywionej polską nutą kulinarną kolacji;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>